Changing plans in Wales

Travelling is often the inspiration for the fashion. However it is quite demanding inspiration. Travel difficulties (like we faced the bravery landing of our polish pilot – Bravery landing – really had to mention this!) and bad weather, make some styling ideas impossible. This happened to me as well in rainy beloved Wales, where I came this weekend. Therefore, instead of showing cleavage, legs and wearing high heels here we go..

[pl]
Podróże bardzo często są inspiracją dla mody, ale są inspiracją nielada wymagającą. Trudy podróżowania (o których nieraz mieliśmy okazję się przekonać, jak i wczoraj miało miejsce bohaterskie lądowanie na lotnisku Okęcie –Bohaterskie lądowanie ) i załamania pogody, sprawiają, iż niektóre stylizacje nie mają prawa bytu m.in. w deszczowej Walii, do której się wybrałam na weekend. Dlatego zamiast odkrytych ramion, gołych nóg oraz szpilek powstała, mam nadzieję, ciekawa stylizacja.


Dress/Sukienka – H&M
Cardigan/Sweter – Zara
Tights/Rajstopy – Gatta
Jacket/Kurtka – Italian Company – Propaganda/włoska firma Propaganda
Shoes/ Buty – Atmosphere

Reklamy

Day in Warwick

I spent a lovely Day In a city I totally adore – Warwick, which is lying on the river Avon has a long history. Its origins are dating back to the year of 914, when the first fortified settlement was built here. The settlement became one of the administrative centers of the kingdom of Mercia. It was, however, destroyed mostly during the Danish invasion.
The town deserves an extra attention serving visitor an interesting architecture and narrow streets visible from the castle walls. There are many historical buildings, the most important is of course well-preserved medieval castle. In 1694 the city was hit by a large fire, as a result of many houses were destroyed in the centre, but part of the medieval buildings and the spirit survived.
That was a very long time ago – when I was in such a charming and spiritual place. Beginning from the medieval Warwick Castle I was walking around these narrow streets, mixed with a old bookshops, cafes and clothing, and items from prior years, the so-called. Vintage shops.
I decided to wear something comfy but definitely I felt like I need to wear something a little bit vintage – this time it was a necklace. More picture of it in the next post!

Spędziłam dzisiaj niesamowity dzień w mieście Warwick – Miasto Warwick leżące nad rzeka Avon ma długą historie. Jego początki sięgają roku 914, kiedy wybudowano tu pierwsza umocniona osadę. Osada stała się jednym z ośrodków administracyjnych królestwa Mercji. Została jednak w większej części zniszczona w czasie najazdu duńskiego.
Miasteczko zasługuje na uwagę, ciekawa architektura i wąskie uliczki widoczne z zamkowych murów. Znajduje się tu wiele historycznych budynków, z których najważniejszym jest oczywiście świetnie zachowany średniowieczny zamek. W 1694 roku miasto nawiedził duży pożar, w wyniku, którego zniszczonych zostało wiele domów w centrum, jednak cześć średniowiecznych budynków i niesamowita dusza miasteczka przetrwała.
Dawno nie byłam w tak urokliwym miejscu. Począwszy od średniowiecznego zamku w Warwick, przechodziłam sie tymi wąskimi uliczkami, porozdzielanymi starymi księgarniami, kafejkami oraz odzieżą i przedmiotami z przed lat, tzw. Vintage shops.
Zadecydowałam by mimo wygody ubrać coś w stylu vintage – tym razem padło na naszyjnik, którego więcej zdjęć znajdziecie w następnym poście!



T-shirt – Primark
Shorts – All Saints
Cardigan – Zara
Shoes – Primark
Bracelet – a gift from Accessorize
Glasses – H&M
Bag – H&M